3 (pierwsze) kroki do rozmów bez stresu.

Przypomnij sobie sytuację, w której szłaś na bardzo ważne dla siebie spotkanie i nogi się pod Tobą uginały. W głowie kręcił się dialog co powiesz. Ale żeby tylko w tę stronę. W drugą stroną też się kręcił. Co ktoś powie. Słowo w słowo, potrafiłaś powiedzieć. Znasz to?

Pomyśl o milionach sytuacji, kiedy poczułaś złość lub smutek, bo rozmowa nie przebiegła tak, jak chciałaś. Nie usłyszałaś tego, co chciałaś usłyszeć, nie dostałaś tego czego pragnęłaś.

Odczuwasz stres przez rozmową? Czasem tak duży, że brakuje Ci słów? Wiesz… masz wszystko przygotowane, ułożone, idziesz do szefa po podwyżkę i….. zamiast podwyżki dostajesz kolejne zdanie. Bo nawet się nie zająknęłaś o podwyżce.

Wiesz dlaczego rozmowy z ludźmi są dla Ciebie stresujące?

Bo jesteśmy pełni ocen i przekonań.

Kiedy ostatni raz podeszłaś do rozmowy z kimś ze świeżością o otwartością? Bez oczekiwania, co ktoś ma odpowiedzieć? Kiedy nie snułaś w głowie scenariusza, jak ma się zakończyć rozmowa, spotkanie? My już idziemy rozmawiać z kimś, z gotowymi odpowiedziami, które mają paść z ust tej drugiej osoby.

Ty już wiesz, że dziecko  powie „zaraz” i nie zajmie się lekcjami. Już wiesz, że mąż powie, że ma dużo pracy i z Waszego wyjazdu w weekend nici. A teściowa zadzwoni i zapyta, czemu nie dałaś dziecku czapki.I szef na pewni odmówi podwyżki, bo nie ma pieniędzy.

Ale to są Twoje odpowiedzi, nie ich !

I ja się zastanawiam, po co w takim razie w ogóle zaczynamy rozmowę. Jeśli nie ma przestrzeni na cudze. Jeśli nie ma miejsca na inną odpowiedź niż nasza, której się spodziewamy.

Oczekiwania- najbardziej stresogenny czynnik na świecie.

Oto trzy kroki do rozmów bez stresu.

  1. Wiedz po co i jak chcesz rozmawiać.

Jaka jest Twoja potrzeba? Jaka jest Twoja intencja? Po co chcesz rozmawiać? Potrzeba nie jest tym samym co wynik i efekt rozmowy. Możesz mieć potrzebę doceniania. I tę potrzebę można zaspokoić na różne sposoby. Podwyżką, awansem i dobrym słowem. Jaką masz intencję? Chcesz się wykłócić? Udowodnić coś? Zawalczyć? Powiedzieć? Uzmysłowić?

Czy Ty się w ogóle zastanawiasz po co mówisz? Jaką masz intencję? O co Ci chodzi?
Chodzi o to, abyś było przygotowana. Wiesz, czego potrzebujesz. Docenienia. Wiesz jaki CHCIAŁABYŚ efekt. Podwyżkę. Wiesz JAK masz poprosić o to wszystko. Masz ułożone zdanie. Tak, ułożone. Zrób to, co leży po Twojej stronie. I zostań u siebie.

  1. Porzuć oczekiwania, co do odpowiedzi i reakcji ludzi z którymi rozmawiasz.

Wiesz… myśli stwarzają nasz świat. Jeśli myślisz, że ktoś nie zgodzi się, to z pewnością tak będzie. Jakby to było iść z otwartą głową i sercem? Tak, masz swoje potrzeby, masz swoje intencje. Ale inni ludzie też mają swoją przestrzeń. Prawo do swojego. Innego niż Twoje. I to wcale nie jest gorsze niż Twoje. Jest inne. Ten ktoś, też ma potrzeby, może inne niż Twoje. I wybiera siebie. Ma do tego prawo. Nie nastawiaj się, tylko otwieraj na to, co przyjdzie.

Staw się do życia, do rozmowy, do sytuacji.

  1. Rozmawiaj z zaufaniem i ciekawością.

Intencją jest iść i powiedzieć o swoich potrzebach. A potem poczekać z zaufaniem na odpowiedź. Negocjować z ciekawością, do czego to nas zaprowadzi. Może czyjeś rozwiązanie jest lepsze niż moje? Może ja czegoś nie widzę, nie biorę pod uwagę?

Życie ma lepszy plan, jeśli Twój się nie spełnia.


Od Ciebie zależy jakie żyjesz i jakie masz relacje. To wybór. Z oczekiwaniami i ciśnieniem, czy z otwartością i zaufaniem.
Pamiętaj, że jeszcze możesz dołączyć do kursu komunikacji z bliskimi. Ruszamy 24 września.

Z serducha pozdrawiam.

2018-09-20T11:16:21+00:00

Zostaw komentarz