6 elementów dobrego słuchania.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że Ty opowiadałaś coś, co było dla Ciebie bardzo ważne i miałaś wrażenie, że nie jesteś słuchana? Ewidentnie widziałaś i wiedziałaś, że ktoś nie jest z Tobą. Myśli o czymś innym i w zasadzie chciałaby już sobie pójść. A Ty potrzebowałaś, żeby Cię ktoś posłuchał. Może chciałaś zrzucić jakiś ciężar z serca, a może chciałaś, aby ktoś cieszył się razem z Tobą z sukcesu. Ale….

KTOŚ BYŁ Z TOBĄ,  A JAKBY GO NIE BYŁO

Chcesz nauczyć się słuchać innych, aby ich wpierać i mieć z nimi fajne relacje? Chcesz, aby Twoje dziecko przychodziło do Ciebie i mówiło, co mu w duszy gra lub leży na sercu?  Przestać być nazwaną „ moja stara” i stać się mamą?? I mąż, zamiast zamykać się w sobie z piwem i TVN-enem Turbo, opowiadał co u niego z się zdarzyło w pracy i jaki ma kłopot?

Oto 6 elementów słuchania. Do przyswojenia, a potem do nauczenia tego innych.

1) Czy w ogóle chcesz słuchać?

Czy masz czas, przestrzeń, ochotę? Wiesz, nie zawsze mamy w sobie tyle miejsca, żeby jeszcze kogoś i czyjeś pomieścić. Czasem chcemy by nikt już nam swoich kamyczków nie wrzucał, bo dość mamy własnych. Masz to tego prawo. Możesz być zmęczona, sfrustrowana, mieć po korek. Może sama masz jakiś problem, wyzwanie.

NIE MA OBOWIĄZKU SŁUCHANIA . JEST WOLA SŁUCHANIA.

Zatem najpierw w sobie zważ, czy masz czas i ochotę posłuchać kogoś. Jeśli tak, to idziemy dalej.

2) Komfort.

Na jednej nodze to stoi bocian. Widać tak mu wygodnie. I jeszcze w Thermomix możesz zupkę ugotować.  Na jednej nodze. Ale słuchania nie uprawia się na szybko, i na byle jak, na byle gdzie. Zadbaj o komfort. Ile masz czasu dla tej osoby? Ile czasu możesz mu dać? 30 min? 15 min? Godzinę? Wszystko jest w porządku. Daj ile możesz. Ale daj jasny sygnał ile masz czasu, bo bez tego sygnału, druga strona może się „rozpędzić”. I kiedy czas upłynie, TY zaczniesz się denerwować, że już masz być gdzieś indziej, a druga osoba poczuje frustrację, że nie wysłuchałaś do końca.

Zadbaj o miejsce. Ludzie jak mówię, to zwykle czują. Im ważniejsza sprawa, tym większe emocje. Czasem bolesne, trudne. Ludzie się wstydzą słabości, płaczu, szlochu, krzyku. Ludzie się wstydzą. Potrzebują miejsca bezpiecznego. W którym poczują się nieoceniani, bez zerkających oczu, co też tam się wyprawia i dlaczego ktoś płacze. Zadbaj o takie miejsce. Może nie w głośnej kawiarni. Może w ogrodzie u Ciebie??

SŁUCHANIE POTRZEBUJE PRZESTRZENI BEZ ZAKŁÓCEŃ.

3) Zamilcz.

Na tym polega komunikacja, że jak jedna strona mówi, to druga słucha. Kiedy mówią oboje na raz, to robi się kakofonia dźwięków. Więc zamilcz. Twoja rolą jest słuchać i nic poza tym. Wiem, że ciągnie Cię do mówienia. Tak wiele chciałabyś powiedzieć od siebie, a najlepiej o sobie. Ale to jest czas dla tej drugiej strony. Poczekaj na swoją kolej. Ludzie naprawdę będę Ci wdzięczni i będę chcieć być z Tobą i przy Tobie, ponieważ umiesz milczeć i słuchać.

MILCZENIE JEST ZŁOTEM.

4) Nie oceniaj.

A jeśli już oceniasz, to niech Ci to z paszczy nie wypada. Patrz punkt 3. Ludzie dobrze wiedzą, kiedy są oceniani. Twój wzrok mówi wszystko. Więc ucz się słuchać i nie wciskać siebie.  Wiem, że masz wiele rad i wiesz najlepiej jak mogłoby być. Ale nie po to tutaj jesteś. Nikt nie lubi być oceniany, nikt nie chce wtedy mówić. Dlatego chłop mówi do piwa, a nie do Ciebie, bo piwo go nie ocenia, rozumiesz?? Nie jesteś na miejscu tego kogoś, nie wiesz jak to jest. Śmiało zauważaj swój monolog wewnętrzny, ale masz milczenie więc.. niech nie ujrzy on światła dziennego. Pomoże Ci myślenie:

MASZ PRAWO DO BYCIA SOBĄ

5) Trzymaj przestrzeń.

Trzymaj przestrzeń na czyjeś, na cudze, na inne niż Twoje. Co oznacza, że jeśli Ty masz prawo co swoich przekonań, iluzji, lęków, ocen, potrzeb, lęków, to druga strona ma do tego samego prawo. Może Ci się to nie podobać, możesz się nie zgadzać, może to być dla Ciebie banalne i bez sensu i czym tu się przejmować. Jednocześnie ktoś widzi to inaczej i ma do tego prawo. Nie jest Twoim zdaniem zmieniać kogoś na swoją modłę. To nie jest teraz ( ani w ogóle) Twoje zadanie. Zostaw kogoś, tam gdzie jest i z tym czym jest. Wszystko ma swój czas i może ktoś potrzebujesz czasu, aby porzucić, to co go nie wspiera, lub jak sobie pogada, to zmieni poglądy, przekonania. Ty masz słuchać.

JESTEM TUTAJ DLA CIEBIE

6) Powiedz na koniec co usłyszałeś, co zrozumiałaś.

To jest ten jeden punkt, który dopełnia wszystkiego. Twoje podsumowanie, to przed chwilą usłyszałaś jest jasnym i czytelnym sygnałem dla mówiącego, że byłaś przy nim obecna. Trzymałaś przestrzeń i naprawdę słuchałaś. Rodzi się taki poczucie bycia przyjętym. Niejednokrotnie wielka ulga, że jakiś ciężar został zrzucony. Osoba, która mówiła, kiedy słyszy po raz kolejny to, co powiedziała (najważniejsze rzeczy) masz szansę sprawdzić, czy aby na pewno to jest tak jak powiedziała. Czasem zmienia zdanie, wielokrotnie sobie uświadamia wiele rzeczy. Ponieważ teraz słyszy siebie przez Ciebie.

 

Ostatnia wskazówka na koniec: NIE BÓJ SIĘ MILCZENIA. Nie trzeba wypełniać milczenia słowem. Nie trzeba się wysilać, nie trzeba kombinować. Wystarczy BYĆ i poczekać. Czasem słowa muszą nadejść, czasem ciąg dalszy nie jest taki oczywisty. Czasem po pierwszym opróżnieniu jest zwyczajna pustka, która dopiero musi wypełnić ponownie, a na to potrzeba czasu. Nie jest po to aby mówić, lecz słychać, więc nie przerywaj ciszy. Jakkolwiek by to dla Ciebie nie było trudne.

Jak możesz to wykorzystać i kiedy?

W każdej rozmowie, z każdym. Ludzie ciągle do nas mówią. Posłuchaj. Ludzie potrzebują, aby być wysłuchanymi, bo niewiele mają okazji, aby doświadczyć tego stanu, kiedy ktoś mnie słucha.

Kiedy się z czymś mierzysz, kiedy potrzebujesz podjąć decyzję, kiedy chcesz, aby ułożyło Ci się w głowie, a najbardziej, kiedy coś trudnego siedzi w Tobie – poproś o słuchanie.

Nie potrzebujesz rady. Ty wiesz co masz robić. Aby to odkryć, musisz wydobyć słowa z głębi i usłyszeć siebie.

 

2018-08-14T10:36:40+00:00

Zostaw komentarz