Ładna ja, brzydka ja, czyli bycie sobą w pełni.

Pierwszym wzywaniem na drodze do bycia sobą jest przyznanie się do… siebie. A nam nas zabrano. W jakimś kawałku zawsze i na pewno.  Jak się to stało?

Zaczyna się od tego, że mamy przyklejone zachowanie i osobę. Czyli pluję na ulicy, to jestem niegrzeczna. Przeczytaj jeszcze raz:

Pluję na ulicy (zachowanie), to jestem niegrzeczna (określenie osoby).

Dostajemy od dziecka taki przekaz, że jak coś robimy, co się nie podoba innym, to jesteśmy niefajne.

Nie dostajemy przekazu, że nasze zachowanie jest niefajne, a my jesteśmy OK.

My jako ludzie, w swojej istocie.

Stąd prosty wniosek: są jakieś części mnie, jakieś emocje i jakieś zachowania, których ludzie nie akceptują. Dają temu wyraz słowami. Więc muszę się zmienić. Robię wszystko, aby to, co się nie podoba innym schować. I nie pokazywać. Jest jakaś brzydka moja część. I tę chcę ukryć.

Dam Ci przykład: mnie mama i tata mówili, że nie można się złościć, bo grzeczne dziewczynki się nie złoszczą. Czyli w mojej głowie przekaz brzmiał:

Kiedy się złoszczę, to nie jestem fajną dziewczynką, czyli córką, czyli osobą.

Żeby być fajną córką, dziewczynką i osobą, to nie będę się złościć. Nie będę pokazywać złości. Złoszcząca się Marzena nie jest OK. Nie jest fajna. Udaję więc, że się nie złoszczę. Uśmiecham, kiedy chce mi się kląć. Zgadzam się, kiedy nie chcę się zgodzić.

I zamiast się wkurwić, to płaczę.

Znasz ten mechanizm?? Chowam złoszczącą się Marzenę głęboko w sobie i udaję, że mnie to nie dotyczy.

Ile razy płakałaś, choć w głębi siebie czułaś wściekłość i wiedziałaś, że powinnaś pokazać granice i powiedzieć dość?

Długo zaprzeczałam, że w gruncie rzeczy jestem stanowcza, wymagająca i lubię jak jest po mojemu. A jak nie jest po mojemu to…. spadaj.

Bo mama mi mówiła, że nie mogę wymagać, że nie wolno mi być taką.

A ja TAKA jestem.

Więc robiłam wszystko, żeby zaprzeczyć temu, że TAKA jestem. Co traciłam? Siebie. Jakąś cząstkę siebie. Ponieważ nie potrafiłam pokazywać, pilnować i trzymać granic. Ludzie wchodzili mi na głowę, tak bardzo, że kiedyś zdałam sobie sprawę, że w zasadzie nie ma MNIE. A ja się zwyczajnie bałam. Odrzucenia, złoszczenia się na mnie, fochów, obrażenia się. Znasz to??

Kobiety zaprzeczają i wypierają złość i słabość. Słabą i nieradzącą sobie, też nie można być. Trzeba być silną i dawać radę ze wszystkim. A przecież bez słabości nie ma siły.

A tymczasem…

Po czym poznasz, że jesteś silna? Ponieważ kiedyś doświadczyłaś słabości. Po czym poznasz, że czujesz niepokój? Bo wiesz, czym jest spokój. Po czym poznasz, że teraz jest dzień? Bo wiesz, czym jest noc.

Świat i my jesteśmy dualni. Jesteśmy pełnią. I tak ma być. Do czegoś jest nam to potrzebne. Wszyscy mamy takie części, które wypieramy i najchętniej żeby ich nie było. Tymczasem one są!!

I to wciąż jesteś TY!

I jesteś OK.

Tak, nasze zachowania czasami są niefajne.  Tak, możesz i masz pracować nad swoim zachowaniem.

Sztuka polega na tym, aby zaakceptować siebie i nauczyć się tak wyrażać siebie, ABY NIE RANIĆ INNYCH, BĘDĄC SOBĄ.

Moje, to co odkryte:

– umiem dobrze gadać i pisać

– jestem odważna i ryzykuję

– jestem silna

– jestem przebojowa

– kocham być na scenie

Moje, to co zakryte:

– nie jestem tak towarzyska, jak myślicie 🙂

– jestem kontrolująca

– ma być po mojemu

– jestem słaba i czasem nie daję rady

– boję się wkurwić i okazać złość

Wiele z tego, co zakryte, jeszcze przede mną do odkrycia.

Pracuję nad tym, aby pokazywać siebie w pełni, nie krzywdząc przy tym innych.

————————————————————————————————————————————-

Chcesz popracować ze mną, nad pełną akceptacją siebie i wyrażaniem swojej prawdy, szanując przy tym innych, nie raniąc ich, nie krzywdząc?

Jeśli jesteś zainteresowana  udziałem w warsztacie online OTO JA, podczas którego będziemy szukać, tego co zakryte, uczyć się akceptować i wyrażać siebie, zapisz się na listę zainteresowanych tutaj:

warsztaty online oto ja
2018-07-10T15:44:39+00:00

Zostaw komentarz

FreshMail.pl
 

Pobierz transkrypt

FreshMail.pl