Nie masz tego nawyku

Nie masz tego nawyku. Niestety.

Znowu będzie, że się czepiam. Niech będzie. Ale chcę Ci powiedzieć, że nie piszę tylko o Tobie. Piszę też o sobie. Sama nie mam tego nawyku. Więc może się czepiam, ale tylko dlatego, że mnie szlag trafia, że sama jestem jaka jestem.

Otóż, nie mamy nawyku wdzięczności. Ani ja, ani TY. Mamy za to nawyk oczekiwania, że ktoś coś zrobi, a my dostaniemy. Bo nam się należy, bośmy się napracowały, bo…. i tu pierdyliard powodów.

Oj, tam….. może się oburzysz. Mówisz przecież „dziękuję”. Ja też mówię. Ale często mechanicznie i automatycznie, a nie z serca. Samo mówienie nie wystarcza. Bez czucia tego w sercu.

Czy kiedy wydajesz 100zł na zakupy, to mówisz: „dziękuję, że mnie na to stać”?

Czy kiedy widzisz przelew na koncie z wypłatą, to mówisz: „dziękuję, że to otrzymałam”?

Widzisz…. nawet o tym nie pomyślałaś.

Ja też nie. I dlatego się w tym ćwiczę.

Dam Ci przykład drobiazgu. Teraz wszyscy siedzą na Fejsie. Ja też. Taki już mamy online`owy świat. Złapałam się na tym, że czytam piękne rzeczy, które mnie poruszają, które docierają do mojego serca, wzbogacają mnie i…. idę dalej. Nie przyjdzie mi do głowy dać like, udostępnić, dać komentarz. Nie dlatego, że nie chcę. Po prostu nie mam tego w nawyku. A szkoda. Myślę, że ludzi wzbogaca informacja zwrotna w takiej postaci. A ja przechodzę obok i nie zostawię po sobie śladu. Szkoda.

A druga rzecz: ja oczekuję, że kolejny post tej osoby będzie tak samo wzbogacający. Śledzę, obserwuję, wchodzę na strony i… oczekuję. Jakby mi się należało to, że ktoś się podzieli ze mną tym, co wie, co go napełnia, tym co umie. I nie dam znaku wdzięczności.

I Ty też tak masz. Ile razy tak przeszłaś obok i nie zostawiłaś śladu wdzięczności?

Wiesz, ja nie mówię o gniotach, tylko o naprawdę wartościowych rzeczach.

I oczywiście, że mówię również o sobie. Bo też daję wartościowe rzeczy, a wiele osób przejdzie obok i nie da znaku wdzięczności. Tak, tak…. Ale wiesz, ja nie narzekam, ponieważ sama nie ćwiczę się w nawyku wdzięczności.

Stop! Nie ćwiczyłam.

Postanowiłam sobie, że będę ćwiczyć. Jak coś mnie zachwyci, to zostawię komentarz. Żeby ćwiczyć dla siebie, żeby dać znak komuś, że mnie to wspiera, żeby nawyk oczekiwania zamienić w nawyk wdzięczności.

Bo jak dajesz, to otrzymujesz. Bo dawanie z serca wraca powielekroć.

Jak chciałabyś ćwiczyć nawyk wdzięczności?? Mam taką ciekawość, jak Ty to ćwiczysz. Podzielisz się?

Marzena Kopta

Jestem kobietą gotową na zmianę. Pracuję z kobietami, które stoją w punkcie zmiany i które zmiany potrzebują. Po spotkaniach ze mną i narzędziom, które im daję, kobiety mają więcej spokoju w sobie, akceptacji i energii. Z odwagą podejmują decyzje. Stają się kobietami gotowymi na zmianę. Mój program nosi nazwę “Gotowa na zmianę”. Daje narzędzia do zmiany w 4 najważniejszych obszarach życia: emocjach i potrzebach, komunikacji, relacjach i poczuciu własnej wartości. To najbardziej kompleksowy i spójny program zmiany dla kobiet.

Więcej o mnie.

2018-01-04T15:09:12+00:00

Zostaw komentarz

FreshMail.pl
 

Pobierz transkrypt

FreshMail.pl